NDS Nawadnianie
Strona główna: Realizacje - System deszczowni centrycznych w Wonieściu

System deszczowni centrycznych w Wonieściu

Stała deszczownia na polu

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych sposobów nawadniania upraw polowych w Polsce jest deszczownia szpulowa, ale warto wiedzieć, że na rynku są dostępne także inne technologie pozwalające wydajnie nawadniać duże areały.

Aleksandra Andrzejewska

 

Deszczownie szpulowe sprawdzają się w gospodarstwach, w których uprawianych jest kilka gatunków o różnych wymaganiach wodnych, ale chcąc za ich pomocą nawadniać duże pola, trzeba sporo czasu poświęcić na przestawianie maszyn. Dlatego na dużych powierzchniach warto rozważyć możliwość nawadniania za pomocą stałej deszczowni. Na polskim rynku rozwiązanie takie oferuje np. firma NDS Nawadnianie, dystrybutor centrycznych deszczowni obrotowych marki Valley, produkowanych przez amerykańską firmę Valmont Irrigation.

Deszczownie centryczne w Wielkopolsce

Na polach Stanisława Grygiera z Wonieścia k. Śmigla firma NDS Nawadnianie zainstalowała aż 5 centrycznych deszczowni obrotowych marki Valley o różnej wielkości, dostosowanych indywidualnie do powierzchni pól. Najmniejsza z maszyn ma szerokość 150 m, największa – 670 m + 91 m ramienia, które się zamyka, pozwalając na nawodnienie całego pola, średnia, z „łamanym” ramieniem dostosowanym do kształtu pola – 425 m oraz jeszcze dwie – o szerokości odpowiednio: 215 m i 325 m (+27 m – zasięg skrajnego zraszacza). Urządzenia te pozwalają na nawodnienie łącznego obszaru 300 ha. Do zasilania ich w wodę z jeziora służą trzy pompy LFP typ PJM, każda o mocy silnika 45kW. Parametry pracy zestawu Qmax=620 m3/h H=50 m.

W gospodarstwie tym udało się zaadaptować część infrastruktury pozostałej po nawadnianiu prowadzonym tu w dawnym Państwowym Gospodarstwie Rolnym. Wykorzystano budynek pompowni wybudowany w latach 80. XX wieku, skąd woda czerpana z jeziora była rozprowadzana stałym rurociągiem na pola, a następnie nawadniano nią rośliny za pomocą przetaczanej deszczowni. System ten pozwalał na nawadnianie prawie 700 ha pól; niestety, poza zdewastowanym budynkiem pompowni, nic więcej nie zachowało się z tej infrastruktury.

Pełna automatyka

Deszczownie centryczne działają w ten sposób, że centralnie na polu montuje się tzw. stałą wieżę obrotową, do której doprowadzona jest woda i do niej podłącza się elementy nawadniające. Są to metalowe przęsła, na których zamontowane są zraszacze (ich wysokość od roślin można regulować). Przęsła podparte są na kołach, które napędzane są przez silniki elektryczne. Prędkość przesuwania się deszczowni jest tak dostosowana, żeby w ciągu ok. 40 godzin dostarczyć 10 mm opadu. Może być ona podłączona do ujęcia wody na środku pola i przemieszczać się wokół osi wieży obrotowej tam umieszczonej lub na skraju pola. Jeśli pole jest prostokątne, a nie kwadratowe, dostosowuje się konstrukcję w ten sposób, że część ramienia deszczowni może w określonym punkcie na polu się „łamać” i po przejściu węższego miejsca ponownie się rozkładać. Idea jest taka, żeby podlać jak największą powierzchnię rozłogu. Całość jest sterowana automatycznie. Na polach w Wonieściu, jeszcze na etapie montażu, przed włączeniem każdej z maszyn, konieczne jest otwarcie zaworu, później w trakcie eksploatacji zawory będą zastąpione elektrozaworami i całość będzie sterowana automatycznie, będzie ją można uruchomić za pomocą telefonu komórkowego. Jedna z maszyn wyposażona jest również w system GPS, dzięki czemu całość pracy może być monitorowana i rejestrowana w komputerze. Dysponując takimi danymi, można po sezonie łatwo podsumować, ile wody na dane pole zostało dostarczone. Jak przekazywał przedstawiciel firmy instalującej te urządzenia, w Polsce nawadnianie upraw rolniczych na polu nie jest jeszcze powszechne, stąd nie ma gotowych schematów informujących jakie dawki w jakich gatunkach i jakich terminach powinno się dostarczyć. Ponadto posiadając nawet orientacyjne dane, trzeba je dostosować do warunków glebowych danego pola oraz aktualnej pogody. Jest jednak już kilka gospodarstw, w których pracują te urządzenia. Ich właściciele podkreślali, że dużą zaletą tego sposobu nawadniania jest bezobsługowa eksploatacja, możliwość pracy przy niskim ciśnieniu wody – w zależności od długości maszyny od 2 barów do prawie 4 barów przy najdłuższej maszynie oraz precyzyjne nawadnianie również w czasie wiatru, ponieważ zraszacze zamontowane są nisko nad roślinami. Ponadto zaletą tej deszczowni jest możliwość regulacji dawki wody na poszczególnych miejscach na polu (np. w obniżeniach terenu, gdzie wilgotność gleby jest wyższa można zaprogramować mniejszy wydatek wody ze zraszaczy).

System deszczowni centrycznych w Wonieściu jest w całości monitorowany, a wszystkie jego elementy zabezpieczone są przed kradzieżą specjalnymi czujnikami zamontowanymi przez profesjonalną firmę zajmującą się ochroną mienia. Pociąga to za sobą konieczność poniesienia dodatkowych kosztów, ale trudno w inny sposób ochronić maszyny pozostające na polu przez cały rok.

 

Fot.

Centryczna deszczownia obrotowa marki Valley w gospodarstwie w Wonieściu.

W centralnym miejscu na polu znajduje się stała wieża obrotowa, do której podłączona jest deszczownia.

Deszczownia porusza się za pomocą silników elektrycznych.

Woda do nawadniania czerpana jest z jeziora za pomocą pomp, które zamontowane są w pompowni.

Zdjęcia: A. Andrzejewska

 

Nawadnianie ziemniaka

Wyniki doświadczeń prowadzonych m.in. na UTP w Bydgoszczy dowodzą, że ziemniak ma wysoki potencjał produkcyjny i silnie reaguje na poprawę warunków wilgotnościowych, co powoduje, że jest rośliną wykazującą dużą przydatność do uprawy w warunkach nawodnień. Niezależnie od sposobu nawadniania, wzrost plonu w kombinacji z nawadnianiem w stosunku do nienawadnianej kontroli przekraczał 26%. Nawadnianie ziemniaka średnio wczesnego uprawianego na glebie lekkiej w regionie pomorskim korzystnie wpłynęło nie tylko na wielkość, ale również na jakość plonów wybranych odmian, a uzyskane efekty produkcyjne nawodnień przyczyniły się do poprawy opłacalności produkcji bulw oraz do zwiększenia wykorzystania gleb lekkich.